
Damian Paradowski
Smacznie (chociaż drogo), ale denerwuje mnie oszukiwanie turystów. Zajmuje mały stolik na zewnątrz, na chwilę wyciągam laptopa żeby zalogować się do pracy w trakcie jedzenia i oczekiwania na jedzenie, nawet nie korzystam z WiFi, tylko jadę na swojej sieci, a restauracja kasuje mnie dodatkowo na rachunku za work space. Jaki work space? Zająłem tyle samo miejsca, jak w przypadku zwykłego jedzenia, które samo w sobie jest już drogie. Nie znam drugiej restauracji z taką polityką. Nikt mnie nie uprzedził, że będę płacił za stolik dodatkowo. Trochę chamsko.
